Blog > Komentarze do wpisu

Tylko żółte

 

Tylko takie przetrwały z wielu kiedyś zakupionych.

Wszelkie inne kolory, białe, czerwone, różowe,

i inne mieszanki kolorów widocznie padły w czasie mrozów.

Ale jak się cebulki kupuje, nieraz trudno sprawdzić,

które mroźne zimy przetrwają,

 azjatyckie ponoć tak, orientalne nie.

 Jedna biała mi się ostała z jednym pąkiem wątłym,

ale nie jest to lilia świętego Józefa, którą to kiedyś dość drogo kupiłam,

ale w moim ogródku, zimy nie przeżyła.

Widocznie trzeba na zimę cebule wykopywać i w piwnicy przechowywać.

 Żółci w kwiatach nie lubię, szczególnie tak ostrej, no ale zakwitły, to wklejam.

Mnie czasem żółć zalewa, a to z  powodu ogródka czy ogródków,

do czego jako właściciele mieszkań, niejako zostaliśmy zmuszeni.

Tak to w całej Polsce się odbywa.

Już po wykupie, zieleń miejska, takim terenem się nie zajmie.

Przyszło mi zatem drugim ogródkiem się zajmować,

gdyż starsza pani już sił nie ma.

Trochę krzewów i kwiatów tam posadziła,

ale kiedy za zagranicę wyjeżdżała,

ogródek pod opiekę jednemu chłopcu oddała.

On po swojemu to prowadził i krzewy pokancerował,

ketmie białą, biały bez, który rósł od lat,

i śniegowe kule, po prostu wyrąbał.

Niedawno te odcięte  gałęzie wynosiłam.

Wcale o robotę w dodatkowym ogródku się nie prosiłam,

przecież ja sił już nie mam i żadnego z tego dochodu.

Kiedy obcięte kwiaty hortensji prze z starszą panią posadzone,

ujrzałam:

 

 

 Zaraz zareagowałam, tabliczkę wywieszając:

Oczywiście na drugi dzień, tabliczka na ziemi leżała a słupek i drut o ogrodzeniu informujące, wyrwane.

Nigdzie na osiedlach tak nie ma, żeby tak się mścić, teren zaśmiecać, kiedy nie twój.

Takie notarialne zapisy, wiele wysiłku wymagają, szczególnie kiedy współwłaściciel za oceanem

i pełnomocnictwo trzeba uzyskać. Ale czy prymityw to zrozumie?

Dalej będzie śmieci do ogródka wrzucał, kwiatki obrywał, by pani która je posadziła,

nie mogła się nimi nacieszyć.

Swoje dla środowiska zrobiłam, żywopłot przycięłam, chaszcze, pokrzywy, butelki i szkła usunęłam.

Kilka worów tego było.

Do tego około 50 słoneczników tam posadziłam a dziś 15 sadzonek maruny, i jakieś złocienie,

by goło nie było, i tylko to miałam, wszak lato i co tu teraz  sadzić?

Zobaczymy jeśli  pożyjemy, co będzie dalej.

Tak się siebie pytam, kobito, po co ci to?

Coś jednak trzeba na starość robić, mieć jakieś hobby, niewielki ruch nie zaszkodzi.

Planuje zrobić tam ogródek bylinowy, te rośliny, które mi zbywają, tam przeniosę.

Zapisz

sobota, 01 lipca 2017, irsila
Tagi: lilie

Polecane wpisy

Komentarze
2017/07/01 09:00:53
Jak dla mnie to ładne, lubię każdy kolor kwiatów.
-
2017/07/01 10:57:59
Bardzo lubię białe i czerwone, prawie bordowe,
są również nakrapiane, pstrokate, tygrysie,
ale ja hektarów nie mam, zatem nie posadzę.
Bardzo tanio można na placu czy w markecie kupić,
Czasem za tylko 10 zł, bez wysiłku sadzenia, pilnowania.
Kiedyś piękne, białe, synowej kupiłam,
pręciki żółte jednak trzeba obrywać, gdyż plamią nosek i wszystko wokół:)