Blog > Komentarze do wpisu

I po bukszpanach

Prawie do końca czerwca, spokojnie sobie żyłam,

gdyż sądziłam, że po tej mojej morderczej walce w maju

z gąsienicami ćmy bukszpanowej,

kiedy to obgryzione przez nią gałązki dokładnie usunęłam,

wraz z wszystkimi zauważonymi gąsienicami,

spokój będę  z nią miała.

O tym tu pisałam:

http://manunatura.blox.pl/tagi_b/51061/bukszpan.html?

W sumie nic nieszczęścia nie zapowiadało,

kiedy z góry na ogródek  w maju i czerwcu patrzyłam:

Jednak kiedyś, pod koniec czerwca, gdy z klatki na zakupy wychodziłam,

niepokojący obraz przy płotku, zauważyłam:

Kiedy  z ciekawości poszłam dalej i cały żywopłot przejrzałam,

to się przeraziłam, gdyż uschnięte gałązki na całej długości zauważyłam:

 Postanowiłam coś z tą szpetotą zrobić.

W necie wszystko o ćmie bukszpanowej przeczytałam,

naukowo jej nazwa, to Cydalima perspectalis

Przez osiedle sobie przespacerowałam i niestety zauważyłam, że wszystkie krzaki bukszpanu,

są tym szkodnikiem zaatakowane,

a niektóre  nawet zupełnie uschnięte.

Zatem za robotę oczyszczania krzaków z gąsienic się zabrałam.

Przede wszystkim, obgryzione gałązki cięłam i  bezlitośnie usuwałam.

I tak od początku lipca do tej pory, to robię, gąsienice niszczę,

szczotką je z krzaków strącając i zabijając.

Nawet wyciąg z wrotyczu zrobiłam,

ale to na nic nie pomaga.

To istna jest plaga, na którą nie ma sposobu.

Feromonowe jakieś lepy, nie mają tu zastosowania,

gdyż taka ćma już swoje jaja na listkach złożyła, 8 od razu na jednym listku.

I tak codziennie, po kilkadziesiąt gąsienic likwiduję,

gdyż one do końca bukszpan zżerają

a z nich następne niech nie wyleguje się ich pokolenie.

Dziś, kiedy te gąsienice szczotką usuwałam,

jak każdego ranka od dwóch ponad tygodni tak czynię,

jedna z dozorczyń mnie przy tym zastała,

i mi powiedziała, że w piątek mieli coś pryskać,

znaczy się z racji miasta miejskiej zieleni

jakaś tam akcja z Krakowa miasta.

A przy okazji, dopowiedziała, że  te  gąsienice,

wchodzą ponoć ludziom do mieszkań!

A to już ostatni mój obrazek,

do jakiego stanu, moje bukszpany ogołociłam:

 

 

Na zakończenie dodam, że w jednych ze znanych marketów ogrodowych,

  pod koniec czerwca z ciekawości byłam,

by sprawdzić jak tam bukszpany się mają.

Niestety na liskach młodych sadzonek bukszpanu, dość drogich!

oznaki pogryzienia, przez ćmę bukszpanową zauważyłam.

To niestety jest plaga, jak niegdyś stonka ziemniaczana.

piątek, 13 lipca 2018, irsila
Komentarze
2018/07/15 18:56:06
Od jutra, gdy tylko siłę będę miała,
to wszystko co z bukszpanami jest związane,
będę likwidowała.
Nie wchodzi tu żadne zjawisko palenie,
bo jakby i gdzie i czym,
by ten szkodnik bukszpanu,
puścić w dym.
-
2018/07/21 21:04:20
Sama sobie pytanie zadam,
gdyż na mój tu wpis, nikt nie odpowiada,
jak to w innych części Polski jest z tymi bukszpanami.
Ja w sumie już się z tą klęską pogodziłam.
Co innego, przy płotku, będę sadziła.
Może nawet i lepiej, gdyż energia bukszpanów od reszty roślin,
całkowicie je wzrostu pozbawiła.
-
2018/07/26 15:53:21
Osiedla różne dziś przemierzyłam,
do banku wstępując i zakupy na innych osiedlach robiąc.
Uwagę moją na bukszpanach skupiłam,
wszędzie niestety,
pozostały po nich tylko szkielety.
-
2018/08/06 10:41:39
Kryzys w uprawie bukszpanów ma miejsce chyba tylko w Krakowie, bo gdzie jestem widzę zielone krzaczki bez szkodnika. Miasto powinno zadziałać, bo szkoda zieleni.
-
2018/08/06 16:29:03
U nas w mieście wszystkie prawie padły,
moje obcięte krzaczki, powoli listki wypuszczają,
ale dziś jeszcze kilka gąsienic usunęłam i motyla ćmy latającego
i gotowego do składania jaj zauważyłam.
Prawdopodobnie przykryje je agrowłókniną,
wcześniej czym tam pryskając.
Ćma poleci dalej, bo tu u nas samegołożery,
i z braku liści na bukszpanach,
nie bardzo ma gdzie jaja składać.
może do zimy nie zdąży, ale kto wie,
plaga idzie coraz dalej.


-
2018/08/06 22:50:09
Zawsze jak się pojawiają takie robale w dużych ilościach to nie ma co kombinować tylko do sklepu ogrodniczego i kupić chemiczny środek, sprzedawca najczęściej umie doradzić jaki, wlać do butelki np, po płynie do mycia okien i spryskać rośliny, za pięć dni powtórzyć.
-
2018/08/07 14:44:27
Szkoda, że nasi specjaliści od zieleni tego poprzedniego komentarza nie czytają.
Nawet na Wawelu straszą ogołocone z liści, brązowe bukszpany i wszędzie tylko usychają,
a opłaty za wywóz śmieci i na zieleń,
od nas niebotyczne kwoty pobierają.
-
2018/08/14 07:39:38
Moje krzaczki ogołocone i przeze mnie obcięte,
niedawno już zielone listki zaczęły wypuszczać,
zatem zielem wrotyczu wszystkie opatuliłam,
gdyż wyczytałam, że jego zapach podobny do naftaliny,
skuteczny na tę ćme jest.
Deszcze mocne, nocne były,
myślałam, że wszystkie jaja z gołych gałęzi spłukały,
a tu wczoraj patrzę,
na młodych listkach gąsienice sobie żerują
a wszystkie krzaki pajęczyną pokryte.
Widocznie atak ciem był...