| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
RSS
piątek, 13 lipca 2018

Prawie do końca czerwca, spokojnie sobie żyłam,

gdyż sądziłam, że po tej mojej morderczej walce w maju

z gąsienicami ćmy bukszpanowej,

kiedy to obgryzione przez nią gałązki dokładnie usunęłam,

wraz z wszystkimi zauważonymi gąsienicami,

spokój będę  z nią miała.

O tym tu pisałam:

http://manunatura.blox.pl/tagi_b/51061/bukszpan.html?

W sumie nic nieszczęścia nie zapowiadało,

kiedy z góry na ogródek  w maju i czerwcu patrzyłam:

Jednak kiedyś, pod koniec czerwca, gdy z klatki na zakupy wychodziłam,

niepokojący obraz przy płotku, zauważyłam:

Kiedy  z ciekawości poszłam dalej i cały żywopłot przejrzałam,

to się przeraziłam, gdyż uschnięte gałązki na całej długości zauważyłam:

 Postanowiłam coś z tą szpetotą zrobić.

W necie wszystko o ćmie bukszpanowej przeczytałam,

naukowo jej nazwa, to Cydalima perspectalis

Przez osiedle sobie przespacerowałam i niestety zauważyłam, że wszystkie krzaki bukszpanu,

są tym szkodnikiem zaatakowane,

a niektóre  nawet zupełnie uschnięte.

Zatem za robotę oczyszczania krzaków z gąsienic się zabrałam.

Przede wszystkim, obgryzione gałązki cięłam i  bezlitośnie usuwałam.

I tak od początku lipca do tej pory, to robię, gąsienice niszczę,

szczotką je z krzaków strącając i zabijając.

Nawet wyciąg z wrotyczu zrobiłam,

ale to na nic nie pomaga.

To istna jest plaga, na którą nie ma sposobu.

Feromonowe jakieś lepy, nie mają tu zastosowania,

gdyż taka ćma już swoje jaja na listkach złożyła, 8 od razu na jednym listku.

I tak codziennie, po kilkadziesiąt gąsienic likwiduję,

gdyż one do końca bukszpan zżerają

a z nich następne niech nie wyleguje się ich pokolenie.

Dziś, kiedy te gąsienice szczotką usuwałam,

jak każdego ranka od dwóch ponad tygodni tak czynię,

jedna z dozorczyń mnie przy tym zastała,

i mi powiedziała, że w piątek mieli coś pryskać,

znaczy się z racji miasta miejskiej zieleni

jakaś tam akcja z Krakowa miasta.

A przy okazji, dopowiedziała, że  te  gąsienice,

wchodzą ponoć ludziom do mieszkań!

A to już ostatni mój obrazek,

do jakiego stanu, moje bukszpany ogołociłam:

 

 

Na zakończenie dodam, że w jednych ze znanych marketów ogrodowych,

  pod koniec czerwca z ciekawości byłam,

by sprawdzić jak tam bukszpany się mają.

Niestety na liskach młodych sadzonek bukszpanu, dość drogich!

oznaki pogryzienia, przez ćmę bukszpanową zauważyłam.

To niestety jest plaga, jak niegdyś stonka ziemniaczana.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 270