| < Styczeń 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
RSS
czwartek, 30 listopada 2017

Ostatnio trochę ryłam w ogródku.

Kilka róż przesadziłam, pomiędzy sadzonki maruny wsadziłam,

gdyż gotowe miałam, same mi się rozsiały,

na wiosnę biały akcent będą rzucały.

Maggi w doniczkach miałam, wykopałam,

część korzeni zabrałam, ususzyłam do rosołu będę miała,

a resztę w inne miejsce zakopałam podsypując skorupkami z jajek,

gdyż ponoć ziemię wapienną lubią.

Przy okazji jeszcze jakieś cebulki kwiatów znalazłam,

część mi się szpadlem uszkodziło,

resztę w doniczki wsadziłam i zakopałam.

Dziś 30 listopada, od rana śnieg pada.

 

Tu dwa zdjęcia, jedno rano, drugie potem zrobione.

Czym się różnią one?

 Pelargonie spod śniegu dziś wydobywałam, mimo iż jeszcze kwitły,

gdyż śnieg duży padał, ale jeszcze ich do  do piwnicy nie schowałam,

na zmiłowanie pod dachem czekają.

Obrazek poniżej zamieszczony, a również dziś uchwycony  pokazuje, że nawet miejskiej

zieleni nie spieszno było do sadzenia, pracowali  jak i ja gdy śnieg z deszczem zacinał.

W sumie to i ja wszystkiego nie zdążyłam przed zimą zrobić,

ale z najważniejszymi pracami się uporałam.

 Dwa dni temu z grubsza co nieco teren uprzątnęłam.

Będzie cieplej, to się  resztę uładzi.