| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
RSS
niedziela, 21 października 2018

 Niedawno ogródek obok, przedstawiał się tak:

Plamy marcinków tam były, które kiedyś sadziłam.

Do tego mnóstwo podagrycznika, który rozrósł się sam.

Po męskim użyciu kosiarki, wygolony został dokładnie

i teraz wygląda tak:

 A ja nie tnę, (oprócz bukszpanów, które wszędzie uschły)

kosiarki nie mam ani piły do żywopłotu,

nawyk strzyżenia czy golenia jako kobiecie, jest mi obcy.

Ciągle coś sadzę, ostatnio cebulowe,

w tym celu wyrwałam cynie, które już i tak przekwitły.

Pewnie jedynie winorośl przytnę przed zimą i cisa ostrzygę

no i klematisy z zeschniętych liści oczyszczę,

choć w sumie na wiosnę to można zrobić.

Jeszcze myślę, co gdzie przesadzić,

czym to nędzne ogrodzenie zasłonić,

szczególnie drażnią mnie te słupki,

pewnie po części trzmieliną, która mi się rozrosła na na trejażu,

jakieś małe sadzonki wydłubię.

No i jeszcze jedną różę mam do przesadzenia, gdyż za ciasno w niektórych miejscach jest.

Tak sobie medytuję jak tę moją małą zieleń rozplanować.



 
1 , 2