| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wpisy z tagiem: lilie

sobota, 01 lipca 2017

 

Tylko takie przetrwały z wielu kiedyś zakupionych.

Wszelkie inne kolory, białe, czerwone, różowe,

i inne mieszanki kolorów widocznie padły w czasie mrozów.

Ale jak się cebulki kupuje, nieraz trudno sprawdzić,

które mroźne zimy przetrwają,

 azjatyckie ponoć tak, orientalne nie.

 Jedna biała mi się ostała z jednym pąkiem wątłym,

ale nie jest to lilia świętego Józefa, którą to kiedyś dość drogo kupiłam,

ale w moim ogródku, zimy nie przeżyła.

Widocznie trzeba na zimę cebule wykopywać i w piwnicy przechowywać.

 Żółci w kwiatach nie lubię, szczególnie tak ostrej, no ale zakwitły, to wklejam.

Mnie czasem żółć zalewa, a to z  powodu ogródka czy ogródków,

do czego jako właściciele mieszkań, niejako zostaliśmy zmuszeni.

Tak to w całej Polsce się odbywa.

Już po wykupie, zieleń miejska, takim terenem się nie zajmie.

Przyszło mi zatem drugim ogródkiem się zajmować,

gdyż starsza pani już sił nie ma.

Trochę krzewów i kwiatów tam posadziła,

ale kiedy za zagranicę wyjeżdżała,

ogródek pod opiekę jednemu chłopcu oddała.

On po swojemu to prowadził i krzewy pokancerował,

ketmie białą, biały bez, który rósł od lat,

i śniegowe kule, po prostu wyrąbał.

Niedawno te odcięte  gałęzie wynosiłam.

Wcale o robotę w dodatkowym ogródku się nie prosiłam,

przecież ja sił już nie mam i żadnego z tego dochodu.

Kiedy obcięte kwiaty hortensji prze z starszą panią posadzone,

ujrzałam:

 

 

 Zaraz zareagowałam, tabliczkę wywieszając:

Oczywiście na drugi dzień, tabliczka na ziemi leżała a słupek i drut o ogrodzeniu informujące, wyrwane.

Nigdzie na osiedlach tak nie ma, żeby tak się mścić, teren zaśmiecać, kiedy nie twój.

Takie notarialne zapisy, wiele wysiłku wymagają, szczególnie kiedy współwłaściciel za oceanem

i pełnomocnictwo trzeba uzyskać. Ale czy prymityw to zrozumie?

Dalej będzie śmieci do ogródka wrzucał, kwiatki obrywał, by pani która je posadziła,

nie mogła się nimi nacieszyć.

Swoje dla środowiska zrobiłam, żywopłot przycięłam, chaszcze, pokrzywy, butelki i szkła usunęłam.

Kilka worów tego było.

Do tego około 50 słoneczników tam posadziłam a dziś 15 sadzonek maruny, i jakieś złocienie,

by goło nie było, i tylko to miałam, wszak lato i co tu teraz  sadzić?

Zobaczymy jeśli  pożyjemy, co będzie dalej.

Tak się siebie pytam, kobito, po co ci to?

Coś jednak trzeba na starość robić, mieć jakieś hobby, niewielki ruch nie zaszkodzi.

Planuje zrobić tam ogródek bylinowy, te rośliny, które mi zbywają, tam przeniosę.

Zapisz

Tagi: lilie
00:31, irsila
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 08 sierpnia 2016

Większość lilii mi zmarniała, nie wiem dlaczego.

Wystarczy spojrzeć na tag lilie wstecz, piękna to była rzecz.

Może ciasnota i wyrodzenie, czy też słabe nawożenie?

Z białych w tym roku tylko taką radość miałam.

 

 

 

Dziś na spacerze, na osiedlu, takie białe lilie zauważyłam.

Widocznie nowe cebule były, że tak pięknie się rozwinęły.

Ogródek ten ledwie berberysem okolony.

U mnie takie okazy, już dawno nocą czy nawet w dzień, by zniknęły.

Od moich, pokrojem liści się różnią, są jakby azjatyckie,

czyli bardziej na mróz wytrzymałe niż orientalne.

Tagi: lilie
10:54, irsila
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 czerwca 2016

A tyle innych kolorów kupiłam.

Różowe jeszcze niedawno były.

Jeszcze białych krzaki mam i jedną żółtą trąbkową. Może  jeszcze zakwitną.

Wynika z tego, że te najsilniejsze. Ot taka naturalna selekcja.

Poza tym rosną trochę w cieniu. Trzeba pomyśleć o przesadzeniu.

Tagi: lilie
05:04, irsila
Link Komentarze (2) »
piątek, 03 lipca 2015

Ze wszystkich lilii, których sporo nakupiłam,

kiedyś tu pokazywałam i różowe i białe,

 w tym i duże trąbkowe,

w tym roku, jedynie te żółte i pomarańczowe mi się ostały.

Tu pod koniec czerwca, jeszcze wiele pąków miały:

Teraz w pełni kwitnienia:

Jest i pomarańczowa, wiele pąków się chowa

Szkoda, ze czerwone, bordowe i różowe mi przemarzły,

widocznie to orientalne cebule były...

Nie mam zbyt wiele wiedzy ogrodniczej a i fizyczne moje siły się skończyły.

W sumie cieszy mnie i to co z moich nasadzeń  zostało.

Z okna zawsze jakichś kolorowych plamek wypatruję,

moje lilie w tym roku, świecą na żółto i pomarańczowo.

Tagi: lilie
05:54, irsila
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 lipca 2014

W tym roku mniej mi  ich kwitło niż w zeszłym.

Niektóre nie przeżyły zimy.

Nie wiem które azjatyckie a które orientalne.

Jedne zimę przeżywają inne nie.

W tym roku 6 dokupiłam,

 czerwone nie zakwitły...

Trzeba mieć więcej terenu do ich uprawy i więcej wiedzy.

Tagi: lilie
09:57, irsila
Link Komentarze (2) »
niedziela, 29 czerwca 2014

Takie teraz mi kwitną:



żółte i pomarańczowe.

Tagi: lilie
08:11, irsila
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 września 2013

wyglądały tak:

Biała, trochę inna od poprzednio pokazywanej,

ma żółte pręciki, nazwę musze sprawdzić

Ciemno-różowa z nakrapianiem,

inna od poprzedniej, bledszej

Tagi: lilie
09:52, irsila
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 sierpnia 2013

Pożytek z nich zrobiłam 15 sierpnia,

dając na urodziny w bukiecie.

 

Tagi: lilie
12:15, irsila
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 sierpnia 2013

Przydała się na prezent.

Wczoraj wręczyłam.

Przepięknie pachnie i pono chroni od złego,

przypomina lilię św. Antoniego.

Tagi: lilie
09:30, irsila
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 lipca 2013

ta, dość duże kwiaty ma:

Tagi: lilie
05:46, irsila
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 lipca 2013

w tym roku,

to ona pierwsza zakwitła z tych sadzonych wiosną,

ponad tydzień temu już:

Tagi: lilie
08:37, irsila
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 maja 2013

Takie mam jeszcze marzenie.

Już wcześniej jakieś różne 4  lilie miałam, nawet raz kwitły,

ale przy tych robotach ziemnych, jakoś wyginęły.

W ub roku, w lipcu kupiłam nie tak tanio, 

lilię św. Józefa czy tam Antoniego,

kilka kolorowych,

posadziłam i przemarzły.

Wiosną do koszyczków zajrzałam i papka z nich była.

Pewnie za płytko posadziłam.

Ta jedynie pewnie przetrwała.

Kiedyś tak wyglądała, tu na białą wygląda,

w rzeczywistości jest kremowa.

 Dlatego zabieram się jakby fachowo za robotę.

Sadzarkę sobie sprawiłam, po tylu latach odmawiania sobie tej wygody.

Nie tylko do sadzenia  lilii wykorzystam, do innych cebulek też.

Siły już nie te co kiedyś, już tydzień w domu ją trzymam.

W długi weekend mogłam posadzić, jakoś czymś innym zajęta byłam.

Dziś sprawdzę jak się tym dołki kopie.

Tagi: lilie
08:51, irsila
Link Komentarze (1) »