| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wpisy z tagiem: chwasty

wtorek, 19 sierpnia 2014

 

Na wiosnę już prawie wszystkie podagryczniki wyczyściłam, już właściwie ich nie było,

ale zawsze skądś przywędrują lub z resztki korzonka się sklonują.



 

U mnie dużo słońca i ziemia dobra, ale w sumie dla chwastów bez znaczenia.

Dopiero niedawno na nie uwagę zwróciłam, no  proszę jak się  pod płotem powciskały,

rozrosły, choć tam pod bukszpanami, jako roślinę okrywową,  rozchodnik kaukaski mam.

Po tych deszczach dorodne bardzo i rozchodnik prawie zagłuszyły.

Za pomocą noża, po jednym usuwałam, tak by rozchodnika

i korzeni bukszpanu nie uszkodzić.

 

Drugi chwast szalenie uporczywy, to powój.

Również bardzo trudno go zlikwidować gdyż korzeń ma palowy.

Z jednego zachowanego fragmentu, malutkiego korzonka,

odrodzi się to zielsko i wszystko co napotka oplącze jak postronkiem.

Pędy wysyła w świat długaśne, czasem na 5 m i więcej.

Jakaż siła witalna w tej roślinie!

 

Sporo tego wczoraj wyłuskałam z jednej strony.

Jeszcze z drugiej i trzeciej, zielsko dokładnie zlikwidować trzeba.

Powój kurdybanek też mam, ale on jakby mniej ekspansywny

i nawet go lubię i tak z nim nie walczę.

Pracochłonne bardzo likwidowanie tych chwastów...

Tu tylko jeden pęd, który pędzi i mnoży się jak zaraza by przestrzeń zająć.

We mnie już takiego napędu nie ma, ekspansywności takiej, aktywność maleje,

a tu walczyć  z chwastami trzeba. No ale przynajmniej jest się na czym wyżyć...

 

Tagi: chwasty
04:06, irsila
Link Komentarze (11) »